17 March 2018

Ylläs | the windless silence of winter taiga


Stoję w głębokim śniegu i patrzę w niebo. Wdech. Wydech. Niebo jest oceanem, gwiazdy zaginionymi okrętami pośród zielonych i różowych fal polarnej zorzy. W głębokiej ciszy obserwuję doniosły ruch i nie potrafię oderwać oczu od spektaklu. W północnym lesie jest pewien spokój. W równowadze drzew, w lśniącym w świetle księżyca śniegu.
I'm standing in the deep snow and looking at the sky. Inhale. Exhale. The sky is an ocean, the stars are the lost boats among the green and pink waves of the northern light. In silence, I observe the profound movement and can't take my eyes off the spectacle. There is a sense of calm in the forest. In the stillness of boreal trees, in the twinkling of snow in the moonlight.

Jestem sama między sosnami, ich zmęczone pnie uginające się pod ciężkim śniegiem. Poza lasem wieje wiatr i pada śnieg, ale tutaj słyszę tylko mój oddech. I nieśmiały trzask drzew, jak gdyby chciały coś powiedzieć, ale chciały mieć pewność, że tylko ja je usłyszę.
I'm alone among the pines, their tired trunks bending under heavy snow. It's windy and the snow is falling outside the forest, but here I can only hear my breath. And a shy cracking of trees, as if they wanted to say something, but wanted to make sure only I will hear them.

Otoczona przez śnieżne rzeźby, czuję spokój. Zza śniegu widać czasem nieskończony horyzontem krajobraz dalekiej Północy. I czerwone słońce, które dopiero wzeszło, a już chyli się ku zachodowi.
Surrounded by snow sculptures, I feel calm. Behind the snow, there's the endless landscape of the far North. And the red sun, that even though has just rose, already begun its journey to set.

Wizyta w saunie staje się rytuałem. Od gorącego uderzenia löyly, do palącego dotyku śniegu na rozpalonej skórze.
A visit to the sauna becomes a ritual. From a hot pulse of löyly, to the burning touch of snow on the heated skin.